Logowanie Rejestracja

Neon Genesis Evangelion

Kurde dawno w sumie nic nie napisałem, zadanie tym trudniejsze dlatego że jestem w nastroju rozrywkowo-wypoczynkowo-odstresowującym po maturach które miały miejsce nie tak dawno temu. Może i wyszedłem z wprawy i pewnego ciągu twórczego, ale kiedyś w końcu muszę się przełamać, a zadanie jest niebotycznie trudne w końcu NGE jest chyba jednym z najbardziej znanych dzieł japońskiej animacji i raczej przez większość fanów świata M&A uważane za kultowe i niepowtarzalne. Pierwszy raz Evageliona oglądałem kilka ładnych lat temu i szczerze wtedy nie do końca zrozumiałem jego przekaz, teraz gdy wróciłem do niego po latach mam na niego zupełnie inne bardziej dojrzalsze spostrzeżenia na jego temat. W tym krótkim wstępie zaznaczę od razu że anime jest naprawdę trudne w odbiorze a w szczególności ostatnie odcinki serii TV, trochę łatwiej zrozumieć alternatywne zakończenie czyli End of Evangelion choć i tak naszpikowane jest skomplikowaną symboliką co utrudnia jego odbiór. To chyba tyle tytułem wstępu... no oczywiście można również dodać iż Evangeliony odniosły olbrzymi sukces na całym świecie nie tylko w Japonii i USA, lecz również w Europie i innych kontynentach. Choć od daty produkcji mija już 12 lat anime cały czas wykazuje się olbrzymią popularnością, dlatego na jej kanwie powstaje nowy projekt Rebuild of Evangelion który opowiada jeszcze raz tą samą historię lecz dodaje nowe postaci, duże zmiany w scenariuszu itp. (będą to cztery filmy kinowe, pierwszy zatytułowany "EVANGELION:1.0 YOU ARE (NOT) ALONE" będzie miał premierę 1.09.2007) Chyba mój wstęp przybrał jednak niebotyczne rozmiary choć tak owego nie planowałem. Dobra koniec mojego nudnego gadania zaczynamy... No i zaznaczę że w końcu nie recenzuje anime nastawionego na rozlew krwi, tak jak ostatnio obiecałem ;P

Autorem Neon Genesis Evangelion jest Hideaki Anno przed NGE napisał kilka ciekawych scenariuszy lecz żaden z nich nie zdobył tak wielkiej globalnej popularności jak wyżej wspomniana seria TV o Eva'ch (czym są Evy będzie niżej) Przed zabraniem się do pracy nad jak się okazało swoim największym życiowym projekcie Anno przeżył bardzo głeboką depresję a swoje doświadczenia z tej choroby psychicznej przekazał bohaterom anime którzy również borykają się z problemami natury mentalnej. Można powiedzieć, że właśnie NGE wyciągnął Hideakiego z kryzysu i pozwoliło odbudować swoje Zycie...Obecnie żonaty z Moyoco Anno również artystką piszącą i rysującą mange odnoszącą coraz większe sukcesy w Japonii.

W pierwszym epie poznajemy młodego Shinji Ikariego, który wychowywał się większość swojego życia z dala od ojca, mieszkając u jednego ze swoich nauczycieli. Na zaproszenie organizacji Nerv (kierowanej przez Gendo Ikariego ojca Shinjiego) przybywa do miasta Tokyo-3 (zbudowanego bo katastrofie zwanej Second Impact, która opini publicznej została podana jako uderzenie meteorytu choć w rzeczywistości było inaczej... dokładniej o tym niżej), Shinji myśli, że celem jego podróży jest spotkanie z ojcem, z którym łącze go raczej bardzo chłodne stosunki , oczywiście rzeczywistość okaże się dużo bardziej skomplikowana... młody Ikari ma zostać pilotem jednostki Evangelion 01 w skrócie Eva 01, są to biomechaniczne mechy stworzone do obrony ziemi przed... Aniołami... tak, tak nie przecierajcie oczu ze zdumienia właśnie jeden z aniołów Adam wywołał Second impact poprzez swoje AT field. Już w pierwszych godzinach pobytu Shinji musi wsiąść do jednostki 01 by walczyć z aniołem, mimo dużego poziomu zespolenia z Evą młody Ikari ma wielkie problemy z jej pilotowaniem, ostatecznie przewraca się, gdy sytuacja wydaje się beznadziejna Evangelion 01 wchodzi w stan Berserka i walczy sama miażdżąc jednego z aniołów (akurat ta sytuacja jednostki 01 to normalka, jest ona strasznie nie stabilna) Na pierwszy rzut oka NGE wydaje się być kolejną klasyczną pozycją anime o mechach takich jakich General Daimos czy Gundam, czyli ziemianie budują roboty do obrony przed najeźdźcami z kosmosu, dla wszystkich fanów takich klimatów NGE może okazać się za mało naładowane akcją i walkami. Jest ono głównie studium nad ludzką psychiką i problemami (bądź chorobami) które się z nią wiążą. Warto również dodać że wszystko wydaje się inne i zdecydowanie bardziej skomplikowane aniżeli mogłoby się wydawać, min dlatego anime nie jest szczególnie proste w odbiorze przez co może się nie spodobać młodszej widowni. Tutaj można również przytoczyć fakt mianowicie na początku w Japonii Neon był puszczany w godzinach dostępnych raczej głównie dla dzieci i młodzieży ok. 14-15 i był raczej przyjęty chłodno... lecz gdy porę jego emisje przesunięto na godziny znacznie późniejsze ok. 22 anime niemal od razu zyskało miano kultowego, można więc wysunąć jednoznaczny wniosek, że ta animacja jest uwielbiana głównie przez starszych widzów. Ale wracając do wątku fabularnego okazuje się, że Nerv nie tylko pracuje nad Evami lecz także nad projektem pod tajemniczą nazwą "Projekt Dopełnienia Ludzkości"...

Teraz warto by było dodać kilka słów o bohaterach tegoż jakże wspaniałego anime. Krótka historia Shinji Ikariego jest podana wyżej, lecz warto również dodać że chłopak ma naprawdę poważne problemy osobowościowe. Wychował się praktycznie bez ojca ani matki co powoduje że jest nieśmiały i całkowicie nie wierzy we własne możliwości. Posiada niesamowicie duży procent kompatybilności z jednostką 01. Rei Ayanami jest osobą strasznie nieśmiałą, i zamkniętą w sobie, chodzi z Shinjim do jednej klasy i również jest pilotem Evy (jednostka 00 pierwszy sprawny Evangelion) tak naprawdę do ostatnich odcinków zbytnio o niej nie wiemy, dlatego tym bardziej zachęcam do obejrzenia serii :P Asuka Langley Sōryū, jest trzecim pilotem Evy (jednostka 02, pierwsza jednostka nie uznawana za prototyp) ta rudowłosa dziewczyna wydaje się być strasznie pewna siebie, i niesamowicie przebojowa, na dodatek jest bardzo atrakcyjna, i tak naprawdę bardzo pociąga Shinjiego (warto obejrzeć End of Evangelion by się o tym przekonać), to są to tylko pozory bo Asuka również posiada swoją mroczną tajemnicę (jaką ?? obejrzyjcie NGE to się dowiecie ;P) Misato Katsuragi jest jednym z oficerów Nerv'u to właśnie u niej mieszka Shinji a później również i Asuka, w organizacji jest odpowiedzialna za strategię i taktykę. Głównym naukowcem w Nervie jest Ritsuko Akagi, przyjaciółka Miasto i naprawdę wybitny naukowiec.

Teraz trochę o technikaliach (kresce i muzyce) po raz kolejny zaznaczam, że wielkim fachowcem w tym sprawach to ja nie jestem, i zbytnio nie lubię a tym pisać, ale w końcu praca jako redaktor na TTE (szkoda że charytatywna w sumie :P qshmik trzeba zrobić dotacje na pensje dla nas :P ) obliguje mnie do wypowiadania również w tym temacie... Tak więc biorąć pod uwagę że anime jest już dosyć leciwe (stare) kreska jest naprawdę ładna i raczej zdecydowanej większości odbiorców powinna przypaść do gustu. Wspaniale są narysowane postacie, cudowne tła no i przede wszystkim zaje.... Nakreskowne Ewangelijny i Anoły to jest po prostu cudo, bajka, i artyzm w najczystszej postaci. Animacja również trzyma poziom choć nie można jej porównać do współczesnych pozycji takich jak Bleach, Naruto, Blood + itp., itd. Ale w końcu można to zrozumieć ponad dekadą dzielącą wymienione dzieła od NGE. Opening szczerze bardzo, ale to bardzo mi przypadł do gustu jest nastrojowy i rewelacyjnie komponuje się z fabułą i problemami zawartymi w anime, ending jak dla mnie średni choć nie uprzykrzał mi odbioru anime. Seyu w wersji japońskiej są doskonale dobrani do postaci nic dodać nic ująć perfekcyjna robota, a aktorzy dobrani do angielskiego duba to po prostu dno i żenada przede wszystkim nie pasują do postaci aż żal dupę ściskał jak ich słuchałem, już nawet wolałabym polskiego lektora :P Udźwiękowienie anime również trzyma poziom, odgłosy są na naprawdę dobrym poziomie i również pomagają w odbiorze tej kreski xD

No i w końcu przyszła pora na przydługie podsumowanko dzisiaj będzie troszkę inne niż w poprzednich reckach bo ja na temat NGE mogę gadać i gadać i gadać i tak bez końca :P Ostatnie dwa odcinki serii TV dzieję się tak naprawdę tylko i wyłącznie w głowie Shinjiego co dobitnie świadczy o ukazaniu portretów psychologicznych postaci i tego co tak naprawdę dzieje się w ich głowach. Ja wcale nie krytykuje takiego zakończenia bo jego przekaz jest naprawdę ciekawy i możę naprawdę poważnie zawrócić w głowie. Lecz wielu fanów, mówiąc delikatnie było niezadowolonych z zakończenia podsuniętego przez autora, byli zdesperowani do tego stopnia że grozili Hideakiemu śmiercią w listach z pogróżkami gdy ten nie zmieni zakończenia. I stało się choć autor tłumaczył się tym że tak naprawdę nie chciał zrobić takiego zakończenia (tak naprawdę nie wiadomo co było przyczyną :P) poswtał End Of Evangelion prezentujący nam zupełnie nowe alternatywne zakończenie składające się z dwóch 40 minutowych zupełnie nowych epów 25 i 26. Tym razem rzecz nie dzieje się w głowie bohatera lecz w świecie ukazanym w anime i chodź jest bardziej jednoznaczne i łatwiejsze w zrozumieniu i tak kończy się nie jasno i pozostawia w głównie widza wiele trudnych pytań... Ale może właśnie w tym tkwi tajemnica sukcesu Evangeliona to anime po prostu ZMUSZA !! do refleksji i zastanowienia się nad samym sobą. Tak jak mówiłem na wstępie oglądałem tą serie już drugi i to na dodatek w dużych odstępach czasu i za każdym (!!!) razem odbiór był inny, lecz również za każdym razem w głowie zapalało mi się czerwone światło stop, które kazało się zastanowić nad sobą... Podsumowując NGE ukazuje nam apokaliptyczną wizję walki człowieka z własnym przeznaczeniem, zmaganiem się z własnymi słabościami. Jest także analizą psychiki głownych bohaterów. Nie chcę nikogo zniechęcać, ale na pewno anime nie musi się każdemu spodobać lecz wątpię żeby np. zagorzałym fanom mordobić i wszechobecnej jatki NGE się tak naprawdę spodobał. Tak naprawdę anime mogę polecić osobą powyżej 14 roku życia bo odbiór naprawdę nie jest łatwy a do tego na dodatek trochę krwi i podtekstów seksualnych też się znajdzie. Tym razem nie mogło być inaczej i postawiam swoją drugą dychę w życiu.

Ocena 10/10




Twoja ocena: Zaloguj się aby ocenić

🤮 0
👎 0
😐 0
👍 0
😍 0
-%
-%
Pelas Naczelny
2897

Tagi: Brak tagów

Napisz komentarz

Zaloguj się aby odpowiedzieć.

Komentarze (3)

seria znakomita tylko żal mi jednego że filmy pełnometrażowe nie zostały przetłumaczone na polski

Qbex Vip
Już dosyć dawno obejrzałem tę serię, nigdy tego nie będę żałować. Na prawdę warto ją obejrzeć, trochę zmusza do refleksji nad sobą. Spojrzenie autora na świat było powalające. Wszystkie ataki były spowodowane głupotą ludzi...przecież anioły chciały tylko odzyskać Adama, którego Nerv umieścił w swoich piwnicach... Seria trudna do zrozumienia, nie powiem, lecz na prawdę polecam ją obejrzeć.
Co do Twojej recenzji, Pelas, bardzo dobrze opisałeś serię, długo, na temat. Zawarłeś w niej wszystko to, co powinno być. Opisałeś nie tylko serię, lecz świetnie wyraziłeś tu swoje uczucia, serio, wyrazy uznania...
Pozdrawiam.

Hm, recka już tak dawno dodana i zero komentarzy : o Zadziwiające ... NGE to znana manga oraz anime, więc spodziewałem się pod działem czegoś więcej, oprócz pustki ..
Co do recenzji to dobrze napisana, jak każda Twoja Pelas ;p Przyjemnie się nią czyta, nie brak jej niczego. Wystarczająco dużo informacji, które są dobrze opisane, o.
Co do anime/mangi to sądziłem, iż jest bardziej popularna w Polsce, mangę czytałem niedawno, a anime już dwa razy oglądałem. Zawsze byłem zszokowany... te anioły .. zadziwiające .. Całe spojrzenie na 'apokalipsę' było zaskakujące, po pierwszym odcinku nie wiedziałem co robić, oglądać dalej czy nie. To co nam wpaja kościół do głowy zaprzeczone w japońskiej animacji, a może nie zaprzeczone? Tylko inaczej przedstawione, o, tak lepiej ;P Po każdym epie zanim zabrałem się za następny rozmyślałem o jego sensie, to wszystko było dziwne i wspaniałe, pomysł mnie urzekł XD Do tego dochodzi świetna kreska, wygląd evangelionów i aniołów, coś cudownego ;p Pomyśleć, że jako dziecko zawsze wyobrażałem sobie aniołki jako piękne postacie z białymi skrzydłami, mieczem u boku oraz złotą poświatą w okół nich, geez, autor miał zupełnie inną 'wizję' :D Ciekawszą, mniej popularną, oryginalną i wspaniałą, od co :D Poświęcenie, walka dla ludzkości, zmagania ze słabościami, wszystko w tym dziele jest, polecam ;p
Tak naprawdę anime mogę polecić osobą powyżej 14 roku życia (chyba że nazywasz się Vader ;P) bo odbiór naprawdę nie jest łatwy a do tego na dodatek trochę krwi i podekstów seksualnych też się znajdzie. Tym razem nie mogło być inaczej i postawiam swoją drugą dychę w życiu (oby było ich jak najwięcej xD)
Powinienem czuć się zaszczycony? XD