Drift City jest to gra wyścigowa (choć ja bym ja nazwał bardziej zręcznościową xD), z licznymi elemntami rpg, online. Podobnie jak w NFS Underground 2, mamy do dyspozycji całe miasto po którym możemy jeździć we wszystkie strony. Do wykonania jest kilkadziesiąt questów, raczej wszystkie odbywają się jak przy grze offline, za to mamy wyścigi z innymi graczami, możemy wspólnie wykonywać poboczne questy i sprzedawać im śmieci za górę kasy XD Do jazdy mamy koło 30 może 40 samochodów, podzielonych na 9 kategorii. Cześć z nich możemy kupić jedynie z kuponem który możemy zdobyć za np. ileś tam skoków, 1 000 000 combo xD czy po przekroczeniu kilku tyś min gry, możemy taki kupon też kupić od innego gracza ale to tanie wyjście raczej nie jest... Grafika nie powala, za to nie umiem się wyzbyć wrażenia silnego powiązania z anime, nawet pomijając same postacie, miasto i samochody, jak dla mnie wyglądają jak gra na podstawie anime, muzyka, szczególnie w pierwszej części miasta tylko potęguje to wrażenie.
Gra się całkiem przyjemnie, potrafiłem włączyć grę po 21, spojrzeć na zegarek i zobaczyć tam 3 w nocy ;P Jednak gra ma tez swoje minusy... największym jest chyba odpalanie... potrzeba wchodzić na stronę przez ie i dopiero wtedy możemy odpalić program, ale jako że UE ma bana, trzeba jeszcze programikiem zmienić sobie ip, na wszystko schodzi troche czasu a i czasem trzeba zresetować bo programik od ip się posypał. Jeżeli liczycie na jakiś symulator wyścigów, to powiem że NFS jest znacznie bliżej symulatora, a do symulatora mu daleko jak mi do Tokio... Jak pisałem na początku to jest raczej gra zręcznościowa, ale na prawdę ją polecam. 13-27-53.jpg" alt="">
Oficjalna strona: http://drift.ijji.com
Gdyby ktoś był zainteresowany grą, pisać do mnie, postaram sie pomóc ;P
pozdrawiam
już sam dopisek ijji w adresie mówi mi że zapewne są spore lagi tam :P spod szyldu ijji podobało mi sie MMO akcji - GunZ, wyścigówki MMO jakoś do mnie nie przemawiają (i w dodatku ten okropny callshading :x), no chyba że by były zrobione w stylu Drift2 :D
idąc w mały oftop (ale myśle że przy tak niskiej aktywności forum zostanie mi to wybaczone), GunZ to dopiero była fajna gierka :] w klaniku sie grało, fajne bronie sie miało. Jedyne co mnie wkurzało to to że trzeba było dwa magazynki wystrzelić w przeciwnika żeby go zabić, ale przynajmniej fajnie się po ścianach chodziło z kataną :D...a potem przyszli hakerzy i zepsuli gre uczciwym graczom :|