Logowanie Rejestracja

Od jakiego ataku chcielibyście zginąć?

4319 4
Tak jak w temacie, od jakiego ataku chcielibyście zginąć?
Ja osobiście gdybym już musiał umierać to na ostatnie pożegnanie dałbym się pociągnąć z porządnego Final Flasha. A dlaczego? Ponieważ sądzę, że gdyby to była porządna wiązka KI obejmująca całe moje ciało za dużego bólu bym nie poczuł tylko popiół, by fruwał. Pozatym fajny atak :D
Za to najgorszą śmiercią byłoby wg. mnie pocięcie Destruct'o Dyskiem, szczególnie gdyby atakujący miał zeza i zamiast od razu w szyję trafiał w inne partie ciała typu rączki, nóżki, pitaś :P
A od jakiego ataku Wy chcielibyście zginąć, jeżeli nie byłoby innego wyjścia? Dość drastyczny temat, ale od czasu do czasu trzeba gdzieś nabić posty XD
Komentarz dodany przez: BlachenMachen: 2008-02-13, 06:27 Wywaliłem bezsensowną ankietę.

NIe myśłałam o tym za bardzo, bo jakos do śmierci i sie nie śpieszy :P.Ale gdyby się zastanowić to napewno umarłabym ratując świat czy kogoś tam :P. Myślę, że od Kamehameha. NIc nie czujesz tylko światełko, lekkie zaszkoczenie i po strachu....Bo na przykład jakoś nie wydaje mi sie, że byłabym w euforii gdyby ktos mnie okładał pięsciami lub celował we mnie skupioną energią ...

nie wiem czy technika kamehameha jest najmniej bolesna Cell dostał z kamehameha z jednej ręki i nie był zachwycony jego ciało zaczeło sie rozpuszczać pod wpływem energi Ki. Najlepszą śmiecią jest śmierć w walce nie ważne jak ale zginąć z honorem.

według mnie najlepiej było by zginąć z ręki Kenshina od Batusajutsu(czy jakoś tak) albo od Kazu Ryu Sen poprostu obrywasz i kaput nic nieczujesz od tej szybkości, a z ciosów w DB to chciał bym umżeć od dziesięciokrotnie wzmocnionego Kamehameha

Odpowiedz w temacie:

Brak uprawnień aby odpowiedzieć.