Logowanie Rejestracja

Silent Hill

3748 3
Piszę o filmie, który dla mnie nie przypadł do gustu. Oglądałem go podczas nocy filmowej i po prostu nie podobał mi się. Był kiepski i mało straszny, jak nie horror.
Najlepszy był początek, gdy matka biegła szukając swojego dzieciaka (ehh już nie pamiętam jak się nazywali XD) i zobaczyła ją na klifie. Potem szybki zjazd w głąb i ta 'klatka' - to było najlepsze z całego filmu, no i śmierć tej policjantki co zachowywała się jak terminator xd. Ogólnie film był trochę zbyt przejrzysty, chodzi o tą syrenę alarmującą, że znów się demony (?) zbliżają. Poza tym niektóre 'potwory' były idiotycznie zrobione ... plujące zombie, rąb zamiast głowy, i jakieś wykrzywione pająko-coś. Jedyne co na mnie wrażenie zrobiło to wygląd tej spalonej dziewczynki i jak na dachu mówiła 'spójrz mamo, ja wciąż płonę' i zaczęła się palić - to było fajne. Reszta słaba. No jeszcze finał był niezły, śmierć policjantki, twarz pielęgniarki, i zagłada wszystkich w tej katedrze. Głupio trochę, że jest ten podział na dwa światy, chodzi o to, że mąż był w świecie żywych, a córeczka i matka w świecie .. hmm? Wypalonych? Ale muszę przyznać że dźwięki były niezłe, nastrojowe i ogólnie były zaletą filmu. 5/10 ;]
Nie grałem w grę więc nie mogę porównać ale film mnie specjalnie nie .. wystraszył?

SoLo Vip
Vader według mnie takie wystraszenie nie miało być głównym atrybutem, że tak powiem... tego filmu.
Niestety kolejny film, który powstał na podstawie gry nie odniósł sukcesu lecz napewno Silent Hill jest lepszy od Dooma. Sam film niezważając na grę spodobał mi się... według mnie vader nie wszystko w tym filmie zrozumiał, jeżeli chodzi o dwa światy to tylko wybrani przez ciemne moce mogli się tam dostać lecz w tym przypadku policjantka była błędem ponieważ wkroczyła ona do miasta krótko po matce, a bramy przeklętego Silent Hill nie zostały wówczas jeszcze zamknięte. Jeżeli chodzi o formę potworów to tutaj jest to nieźle zbliżone do gry... efekty miejscami są świetne i czasami irytujące... po co ta syrena? No ale lokacje np. te dwa budynki obok siebie i ta choćby opuszczona stara fabryka były zrobione na miarę światowego kina. Film do połowy nie pokazuje nam nim specjalnego związanego z fabułą (nic nie kumamy?) lecz potem zaczyna się prawdziwa akcja i może spokojnie na ten film popatrzeć. No co tu mówić, film według mnie średnio się udał... efekty dźwiękowe niezłe, napewno udał się twórcą ten klimacik... :roll:
W sumie dam za ten film 8/10
Pozdr.

W sumie oglądałem go już dawno, ale dopiero teraz wysunę swoja opinię na ten temat,
Jak wiadomo filmy powstające na podstawie gier mają to do siebie, że są słabe. Na palcach jednej ręki (no może 2) można wyliczyć pozycje, które można z przyjemnością obejrzeć wtóry raz, i według mnie Silent Hill dołączył do tego grona. Może nie był zbyt straszny, ale posiadał pewien klimacik, podobny do tego, który towarzyszył nam w grach z tej serii. I mnie ten klimat się spodobał. Co do potworków - były one takie jakie widywaliśmy w grze, czyli po prostu świetne, "płaczące dzieci" majstersztyk. Nawiązując do podsumowania vadera, że go nie przestraszył, głównym celem filmu nie było wystraszenie widza, tylko pokazanie 2 światów zależności między nimi, zatracenia się w nich itp. A strach to pojęcie subiektywne, jednego coś wystraszy co innego śmieszy. Przyznam się że w Silent Hillu ani razu nic mnie nie wystraszyło, może jedynie muzyka spowodował szybsze bicie serca.
Dobra teraz wypada jakąś ocenę wystawić
Jak na film adaptujący grę komputerową - 9/10 Ale jak na film w sensie film dam 8/10 (w sumie bardzo dobra ocena, nawet przyznam że zawyżona ;p)
Co do filmów o grach, ich niższość jest spowodowana, że są wydawane ostatnio masowo, ale przyznam, że wiele pozycji obejrzałem więcej niż jeden raz (również Silent Hill).

Odpowiedz w temacie:

Brak uprawnień aby odpowiedzieć.