Alkohol dla nieletnich ?
10343
13
Ja sam zaczołem pić alkohol (wtedy jeszcze piwo) w 2 klasie gimnazjum (na wycieczce).Po pewnym czasie zaczołem pić wódke(wina taniego nie trawie,z czymś takim to do żuli xD)Już nawet nie pamiętam dlaczego zaczołem się upijać...ale chyba dlatego żeby sobie ulżyć a szczególnie od szkoły.Wiem że niektóry piją bo myślą że to takie szpanerskie i że jeżeli ktoś cię zobaczy z piwem w ręku to będziesz szanowany-tak nie jest... Kiedy miałem te 15,16 lat to zawsze popisywałem sie przed chłopakami ile to ja potrafie wypić a ile oni-teraz wiem że było to głupie i bezmyślne bo byli koledzy którzy nie pili i było im wtedy troche głupio... Teraz sie troszke zmieniło ale nie zupełnie bo nadal pije ale w mneijszych ilościach,moze dlatego że mam dziewczyne i i głupio bym sie czół jakby mnie odprowadzała do domu po pijaku,a może dlatego że staje sie dojrzalszy...
Co sądzicie o tym temacie szczególnie kieruje te słowa do osób które nie mają jeszcze 18 lat a już piją.Interesuje mnie też opinia dorosłych więc prosze sie wypowiadać
Fist - Uważamy na ortografie ;)
Nie widze w tym nic zlego.No oczywiscie, ze nie dalbym piwa gnojowi 7-12 letniem, ale nastolatkowie?W dzisiejszy czasach to juz jest norma, ze mlodziesz pije alkohol i osobiscie nic do tego nie mam.Kazdy chce sie zabawic, zobaczyc jak to jest byc pijanym ( gozej z kacemxD), zaszpanowac przed kumplami- dziewczynami. Jestem na tak bo wiem jak to bylo ze mna.Pierwszy razy kompletnie pijany bylem majac 13 lat.Chcialem poprostu zaszpanowac, ze ja moge, nie jestem mami synek ( tak wlasnie sobie myslalem).Jest w tym cos zlego?
Niektorzy z was stwierdza pewnie, iz moje podejscie do tego moze byc co najmniej dziwne."jak mozna pozwolic 15 latkowi pic, jeszcze alkoholik z niego wyrosnie" Mowia, ze przeznaczenia nie oszukasz.Jezeli dzieciak ma wyrosnac na zura to tak bedzie.I nie zmieni to fakt czy on posmakowal piwo w wieku 15 lat czy 18.
Nie chcem zebyscie mnie zle zrozumieli.Nie mowie to o ciaglym piciu alkoholu.Raczej chodzi mi o rozne typu imprezy ( oczywiscie nie takie czestexD).Wypicie piwka z kumplem w sloneczny dzien, urodziny itp wiecie co mam na mysli;). W tym nie widze nic nienormalnego.
Alkohol zacząłem pić wcześnie była to chyba 1 klasa gimnazjum, wspólną decyzją podjętą wraz z kumplami. Pierwszym piwkiem był chyba... Reds :P mnie jako najbardziej wygadanego wysłano do sklepu, pierwsza wymówka apropo dowodu byla prosta i stara jak świat - "no wie pani to dla mojego taty" - jako że w tym sklepie autentycznie byłem już ojcu po piwko ze dwa razy, obyło sie bez żadnego oporu ze strony pani sprzedawczyni :P. I tak sie zaczęło, z wiekiem piłem coraz wiecej, a apogeum pijaństwa wyszło mi w 3 klasie gimnazjum, zbabrałem sobie przez alkohol 2 związki i na dodatek przychodzilem czasami pod wpływem do domu... W sumie teraz pije mniej niż kiedyś, a przypomne że licze sobie już 19 wiosen... może dlatego, że nie ma już pewnej adrenalinki zwiazanej z kupnem alkoholu, samego jego spożycia no i czsami trudnych powrotów do domu... może dlatego że troche dojrzalem... nie wiem :D . Moim zdaniem alkohol powienien być sprzedawany od 18 roku życia, bo często też staje sie odskocznią młodych ludzi do innych używek (papiersoy, w najgorszym przydpaku narkotyki), a wtedy żeby wyjść z nałogu trzeba miec naprawde mocną psychikę i dobrą motywacje. Możecie biadolić że przecież sam piłeś to dlaczego jesteś przeciw ?? Bo jak pisałem wcześniej zbabrałem sobie dwa związki i poprowadziło mnie to do innych uzależnien, do dzisiaj pale papierosy, naszczęście akurat narkotyki praktycznie przestałem zażywać, może od czsu do czasu sobie jakiś grass przyjaram, ale nic wiecej xD To chyba tyle na ten temat... decyzje czy warto w tak młodym wieku pić musicie podjąć sami... oby byla owocna na przyszłość.
Pozdrawiam Pelas
Komentarz dodany przez: Vegnerek: 2006-09-27, 22:47 Przykładaj się troche do postów w przeciwnym razie, zostaniesz upomniany ostrzeżeniem. A właściwie to za ten powinienem Ci już je podarować... Masz ostatnią szanse...
np. za co? nie lubię dużo pisać a jak nie pije to co mam na pisać? :P
Komentarz dodany przez: Grochu: 2006-09-28, 09:24 Mógłbyś np. dodać swoje zdanie o piciu wśród dzieci. Pozatym chyba nie czytałeś tego "13. Posty powinny być dłuższe niż dwa zdania!"
W dzisiejszy czasach to juz jest norma, ze mlodziesz pije alkohol i osobiscie nic do tego nie mam.Kazdy chce sie zabawic, zobaczyc jak to jest byc pijanym ( gozej z kacemxD), zaszpanowac przed kumplami- dziewczynami.Otóż to i według mnie nie jest to dobre. Zacznijmy od tego, że napewno nie wpływa to dobrze na zdrowie, a pozatym (i to jest bardziej niebezpieczne), jeśli gówniaż w wieku 12 lat wie co to znaczy być pijanym to z czasem przestanie go to zadowalać i przyjdzie czas na narkotyki, lub większe ilości promili. Dalej może to pociągnąć konsekwencje w postaci narkotyków itd. Nic się jednak złego nie stanie, jeśli młoda osoba wypije niewielką ilość alkoholu, aby sprawdzić jak to smakuje. Gorzej jeśli będą to większe ilości, lub będzie piła z kumplami w miare reguralnie tak jak to przytoczył Pelas. Osobiście uważam, że alkohol powinien być dozwolony powyżej 16 roku życia, ponieważ wtedy taka osoba jest już prawie dojżała i już czas aby tego spróbowała. pzdr.
Osobiście uważam, że alkohol powinien być dozwolony powyżej 16 roku życia, ponieważ wtedy taka osoba jest już prawie dojżała i już czas aby tego spróbowała. pzdr.Mi się jednak wydaje, że nie ma granicy w której ktoś staje się dojrzałość. Dojrzałość to nie tylko wiek ale wszystko to czym żyje człowiek.. uczucia, obowiązki i doświadczenie życiowe.
Jako że mam bogate doświadczenie w spożywaniu napoji wyskokowych xDRespect
Podsumowując.. nie mam nic przeciw samemu piciu ale bez przesady. Nie powinno się sprzedawać alkoholu nieletnim bo po co im ułatwiać pewne rzeczy. Dla chcącego nic trudnego bo i tak się napije a tak.. może komuś się odechce sięgnąć po mocniejszy drink. Najlepiej by było gdyby każdy decydował za siebie a niestety tak nie jest. Młodzi amatorzy procentów są często pod skrzydłami troskliwych rodziców, którzy aż nadto martwią się o swoje bezbronne maleństwa.. Ehh.. Sprzedawcom więc dałbym mimo pewnego sprzeciwu jednak prawo wyboru.. Każdy w końcu ma jakiś rozsądek i powinien wiedzieć komu umożliwić nabycie alkoholu a komu nie.
Co do mojej historii picia to wzięło się to od tak po prostu, moi rodzice są koneserami wina więc co roku jeździmy na wakacje tam gdzie są winka i jest coś dla młodzieży (ja i siostra, akurat winka nam pasują ;D) także już od małego miałem kontakt z alkoholem, piłem w niewielkich ilościach, ale pamiętam jak w Hiszpanii mając 9 lat nawaliłem się 3 lampkami :D Byliśmy w winiarni i próbowaliśmy po kolei wszystkich win, a że sprzedawca był tak uprzejmy i co raz polewał a ja co raz sięgałem :D Czułem się świetnie, była niezrozumiała faza, pamiętam trochę się bałem ale i tak to niezapomniane wspomnienia :D
Potem czasem piłem rozwodnione winko do obiadu etc a ze znajomymi zacząłem pić kończąc 6 klasę, ofc było to trochę by przyszpanować ale szybko się nauczyliśmy, że to nie w tym rzecz. Pamiętam do dziś jak podszedłem do pana żulka i poprosiłem go o 6 piw (a była nas 3, ja i 2 dziewczyny więc wyobraźcie sobie jak się czułem ;DD) gdy uprzejmy pan żulek przyniósł mi piwka w reklamówce to szybko schowałem do plecaka, ale i tak byłem z siebie dumny, przecież miałem alkohol. Piliśmy ofc na podwórku i po tyh dwóch piwkach mieliśmy taką dziką fazę, że szok :O Wtedy zaczęliśmy pić co jakiś czas po kilka piw aby było jeszcze fajniej i tak aż do moich 13 urodzin podczas których każdy z nas wypił po winie na łeb, ale było rzygania :O jednak niema tego złego co by na dobre nie wyszło i od tamtego czasu nie przesadzam z alkoholem, mogę wypić o wiele więcej ale to nie dlatego. Po prostu nie widzę sensu by pić coś co jest niedobre (wódka) i się nawalić by tylko się nawalić. Często wpadamy ze znajomymi do mnie do domu i pijemy alkohole rodziców, jakieś domowe nalewki, whiskey, wina, szampany, burbony, koniaki, czego tylko dusza zapragnie, bo mam dość pokaźny baryk. To skoczymy sobie wieczorkiem spotkać się z jakimiś koleżankami kolegi, czyli poznajemy niepoznane pijąc przy tym to winko to piwko, niektórzy krzywią się gdy widzą wino, a pewnie nawet ani jednego nie próbowali, nie dość, że jest słodkie i tanie to jeszcze ma moc ;D A wódka? Gówno. No i różnica cenowa między kratą piw, a kratą win! : O hyy ;d
Także wszystko jest dla ludzi, ale trzeba znać swoje granice i nie szpanować na każdym kroku. A po alkoholu jest fajniej niż na trzeźwo, więc czemu z tego rezygnować? /; Tak samo papierosy, palę gdy mam szampana, bo lubię ;D albo na takiej grubszej bibce, palę dla towarzystwa i lepszego efektu :D
pzdr.
Odpowiedz w temacie:
Brak uprawnień aby odpowiedzieć.