Opisywałem tą gre w Top 5, jednak uznałem, że mój ulubiny tytuł zasługuje na oddzielny temat. Zacznę może standartowo, czyli o czym jest gra, FM to bezpośredni następca Championship Menager, a ten tytuł może juiż Wam się kojarzyć. Jak sama nazwa wskazuje jest to menager piłkarski. FM tak samo jak pierwsze części CM został wyprodukowany przez Sport Interactiv. Właściwe jest to kontynuacja CM'a, tylko pod inną nazwą. Ale wróćmy do "fabuły" gry. W grze zostajemy menagerem wybranego klubu. Zapewniam Was, że jest w czym wybierać. Oprócz tak oczywistych lig jak Hiszpańskia, Włoska, czy Angielska mam również np. Ligę Izraelską czy Japońską. Oczywiście jest też Polska I i II liga. Słowem każdy znajdzie tu coś dla siebie. Gdy już wybierzemy klub czeka nas to co stanowi cały sens gry. Ustalanie składu i taktyki, oraz transfery. Opcji taktycznych jest naprawdę sporo i jest w czym grzebać. Poczynając od ustawienia na boisku, po polecenia drużynowe i indywidualne piłkarzy, kończąc np. na ustaleniu rozgrywającego czy snajpera. Grzebanie w taktyce to wbrew pozorom bardzo przyjemna zabawa. Do tego dochodzą transfery, oraz inne opcje typu pierwokup czy testy. Pierwszy sezon to zawzwyczaj budowa drużyny i sprawdzenie umiejętności tych piłkrzy, których mamy. Gdy już dojdziemy gdzie mamy luki staramy się je zapełnić kupująć piłkarzy. System transferowy jest realistyczny. Są zawodnicy nie na sprzedaż, jak np. Eto'o. Takich piłkarzy nie da się kupić, ponieważ ich kluby będą odrzucały każdą ofertę. Podejżewam, że zaraz znajdzie się sporo osób, które poiwiedzą, że to niedobrze. Ale przecież w prawdziwym footballu kluby również nie sprzedają swoich największych gwiazd, lub sprzedają za ogromne pieniądze. W FM sytuacja wygląda tak samo i należy zapomieć np. o sprowadzeniu Raula do Wisły. Jednak zespół zbudowany z wielkich gwiazd nie jest wcale gwarancją wygranej. Bez dobrego systemu treningowego i odpowiedniej taktyki.
Teraz to co może odtrącić od gry zwykłych dzieciaków mianowicie kwestia grywalności i oprawy audiowizualnej. FM to gra "dla wybranych". Otóż po ustaleniu taktyki nie mamy już większego wpływu na grę podczas meczu oprócz możliwości wpuszczenia rezerwowego z ławki i zmiany taktyki w trakcie spotkania. Poczynania naszych podopiecznych obserwujemy w widoku 2D, gdzie każdy piłkaż jest przedstawiony jako "kropka", która posuwa piłkę po płaskim boisku, a my obserwujemy ich poczynania. Brzmi debilnie? Otóż zapewniam, że w niczym to nie przeszkadza. Dzięki temu gra ma niskie wymagania i praktycznie każdy może w nią grać. Oprawa dzwiękowa poza śpiewami kibiców wogóle nie występuje.
Według mnie FM jest grą praktycznie idealną. Pokazuje piłkę od strony szkoleńowca zarządzającego drużyną. Daje ona duże prawie nieograniczone możliwości w doborze taktyki, ustawienia i składu drużyny. Jest to praktycznie najlepsza gra w jaką grałem. Wciąga jak diabli i praktycznie nie ma końca, gdyż swój klub można prowadzić przez wiele sezonów. Jednak nie jest to gra dla wszystkich. Jeśli lubisz szybką akcje, dużo krwii, a piłka nożna Cię nudzi i najważniejsza w grze jest oprawa audio- video to nawet się do FM nie wzbliżaj, gdyż nie znajdziesz tu nic dla siebie. To powolna, bogata w treść piękna gra. Może grafika nie jest najlepsza, ale to przecież nie grafika się liczy tylko przyjemność z gry, a ta w FM jest pierwszorzędna. Jeśli kochasz piłke nożną i lubisz strategie, a nad zręczność przedkładasz myślenie to ta gra już jest dla Ciebie. Jeśli natomiast myślenie Cię męczy a masz zręczne palce to radzę zostać przy grze, która mnie osobiście nudzi swoją ubogością czyli Fifie. Dla mnie FM jest najlepszą grą w jaką grałem i gram nadal. W wersjii 2006 mam już 2010 rok. Obecnie gram Milanem w latach 2006 - 2009 zdobyłem mistrzostwo Hiszpanii Barceloną i raz nią wygrałem Ligę Mistrzów. Teraz chcę to powtórzyć z Milanem ;).
Pozdrawiam.
Tak szczerze mówiąc to Grochu napisał wszystko co można o FM'ie. Wypasiona gra :P
Ja natomiast chciałem w skrócie opisać kilka moich karier w tą gre. Football Manager 2006:
1. Moją przygode z FM'em rozpocząłem w tej wersji. Pierwszą karierę (tak naprawde nie mając o tym zielonego pojęcia) zacząłem Barceloną. W pierwszym sezonie zdobyłem Mistrzostwo Hiszpanii, Puchar Hiszpanii i Puchar Mistrzów. Potwierdziły się moje obawy, że grając Gigantem światowego formatu wygrywa się dosłownie wszystko. Ale nei tak prosto... Bo pamiętam moje pierwsze mecze były okropne. Ciągłe kombinacje ze składem i kilka meczy zajęło dopóki wybrałem ta "Pierwszą Jedenastkę".
2. Moje najwspanialsze wspomnienia to kariera Piastem Gliwice. Mimo -10pkt zdołałem przejść do Ekstraklasy. W Barażach wygrałem z Cracovią. Niestety wyników nie pamiętam bo było to dawno. Dzięki awansowi moi piłkarze stali się o wiele droższi i wielu sprzedałem zyskując na tym nie małe pieniądze i kupując takich zawodników jak bracia Burthard.(czy jakoś tak się pisze). Z nowymi wzmocnieniami dałem radę wygrać naszą lige chociaż rozgrywki były bardzo dramatyczne. W ostatnim spotkaniu zmierzyłem się z Wisłą Płock, która miała na swoim koncie tyle samo pkt. co ja. Wygrana 3:1 pozwoliła mi na świętowanie triumfu.
Niestety kolejny sezon zaczął się mniej przyjemnie bo przegrałem z jednym z beniaminków ligi i dość szybko pożegnałem się z Liga Mistrzów. Już w ostatniej rundzie kwalifikacyjnej (jak na moje ambicje okropnie słabo). Po tym wydarzeniu mimo woli kibiców pożegnałem się ze stadionem Niebiesko-Czerwonych i zawitałem do klubu o tych samych barwach - Odra Opole. Tutaj moja kariera się kończy bo padł mi save :|
3. To kariera z Hibernianem. Wymęczone zwycięstwo w lidze i bardzo szybkie odpadnięcie z rozgrywek o Puchar UEFA. Po jednym sezonie zakonczyłem moją przygode z FM'em 06, ponieważ wyszedł nowszy.
Pojedyńczych Karier było sporo tylko niestety miałem w tej wersji problem z save'wowaniem i pełno zapisów poszło się... Football Manager 2007:
1. Po raz kolejny spróbowałem powrócić do wielkiego świata piłki i w moim nowym sezonie w nowej wersji FM'a poprowadziłem Madrycki Real. Wielkie zakupy mimo "skromnego budżetu", wymęczone zwycięstwo w Hiszpanii, półfinał Pucharu Hiszpanii (Barcelona 4:3 Real w dwumeczu) i półfinał Ligi Mistrzów (Valencia dzięki bramkom na wyjeździe). W czołówce tabeli było bardzo ciasno. Nad Valencią miałem dwa pkt. przewagi, a potem kolejno:
Nad Barceloną około 5, Betis i Sevilla około 7. Tak więc zwycięstwo nie było pewne.
2. Czyli to co tygrysek lubi najbardziej. Kilka dni temu rozpocząłem Kariere Piastem Gliwice. Po 10 kolejkach drugiej ligi zajmuję miejsce w piewrszej trójce ze stratą 3 pkt do prowadzącego Zagłębia i Ruchu. Jednak ja mam mecz do nadrobienia z Podbeskidziem, więc jak go wygram zrównam się punktami z liderem.
Postaram się pisać na bieżąco moje osiągniecia z FM'em.
hej jestem tu nowy,a wracając do tematu bardzo lubie gry z całego świata grałem w gry w:czechach,niemczech i w wielkiej brytanii.Bo moj tata pracuje jako pilot samolotu. Komentarz dodany przez: endrju: 2008-05-28, 23:26
Ale co to ma wspólnego z Footbal Menager?? Ja też grywałem w gry z całego świata (i na pewno więcej niż Ty), a mój tata nie pracuje... I Ty masz niby 20 lat, chyba zero przez pomyłkę dodałeś po 2...
ost na rozgarnięcie...