Dragon Ball New Future - E05
- Bardock? - wytrzeszczał oczy poobijany Vegeta
- Vegeta. Król Sayijanów... Resztą zajmę się już ja - z pewnością słowa mówił Bardock, ojciec Goku.
- Nie dasz mu rady!! Jest potężniejszy od nas!
- Od ostatniego naszego spotkania wiele się zmieniło...
- ... wiele.
Bardock podniósł głowę i spojrzał na cyborga, który wręcz nie był zorientowany w sytuacji. Oboje przygotowywali się do walki podnosząc swoją moc BP. Jeden ruch rozpoczął wszystko...
Bardock już na samym początku pokazał do czego jest zdolny. Poruszał się on bardzo szybko ... Co pozwoliło mu w mgnieniu oka pojawić się za plecami przeciwnika. Stał do niego tyłem... bardzo spokojnie... lecz do czasu ! Uderzając wroga z łokcia pozwoliło mu go na chwile sparaliżować. Miał on już obmyślony plan jak szybko pozbyć się łotra, który zagrażał światu. Cisnący z bólu się cyborg jednak nie miał zamiaru dać za wygraną i pozwolić się pokonać. Rzucił w osobę z blizną pocisk KI, który poprzedził potężną Kamehą. Bardock jednak skrzyżował ręce i przyjął atak. Po czym sam chciał utworzyć własną technikę którą nauczył się niedawno. Nie zdołał jednak. Cyborg z prędkością światła pojawił się przy nim i złapał go za rękę.
- Nie sądzisz chyba że możesz mnie pokonać!? haa!!
- Jestem pewien że to zrobię...
- Chyba jednak nie wiesz co mam w zanadrzu !? Jak widzisz mogę wykonać każdą technikę którą umiecie!!
- Wiedz jednak że na atakach KI to się nie kończy! ... Przypomnij sobie, przemiany Frezzera !! ... !
Tagi: #FanFic #DragonBall #Goku #Vegeta